Pierwszy taniec - praktyczne porady

O znaczeniu pierwszego tańca podczas zabawy weselnej i konieczności przygotowania się do tego momentu, dziś już nikogo nie trzeba przekonywać.

O czym należy pamiętać przygotowując swój PIERWSZY TANIEC w tym ważnym dniu ?

1. Nie odkładajcie nauki tańca na ostatnią chwilę.

 

To chyba najważniejsza rada. Wiele osób uważa, że nauka tańca to nic trudnego. Owszem, każdy może nauczyć się tańczyć, ale żeby poczuć się dosyć naturalnie należy rozpocząć naukę z wyprzedzeniem. Często pary oglądają różnego rodzaju "pierwsze tańce" na You Tube i też chciałyby mieć podobne choreografie. Muszą jednak pamiętać o tym, że układy te zazwyczaj są przygotowywane bardzo długo i 2 - 3 lekcje nie wystarczą. Nikt nie jest cudotwórcą.

 

Nie dajcie się zwieść pozorom, że zatańczenie walca wiedeńskiego po kole to nic trudnego. Wymaga to pewnego roztańczenia, szczególnie wówczas jeżeli chcemy, aby nasza choreografia nie składała się z samych obrotów.

 

2. Muzyka do tańca

 

Przygotowanie muzyki to podstawowa sprawa - czy chcemy, aby nasza weselna orkiestra zagrała pierwszy taniec, czy też wolimy coś bardziej oryginalnego. Coraz więcej par pragnie zatańczyć do swojego ulubionego, wymarzonego utworu. A zatem jaki utwór wybrać?

 

Nie polecam utworów, które nie mają dobrego, słyszalnego rytmu, nawet jeżeli je bardzo lubimy. Nie polecam również utworów skrajnie wolnych bądź szybkich. Idealny będzie utwór z tempem średnim, dlatego też świetnie nadaje się na nasz pierwszy taniec walc angielski - elegancki, dostojny taniec, doskonale pasuje do tego wydarzenia.

 

Oczywiście spośród tańców towarzyskich można wybrać również inne, np. tango, foxtrota bądź bluesa czy walca wiedeńskiego.

 

O pozostałych tańcach takich jak samba, cha-cha, rumba, jive, quickstep nie wspominam z tego względu, iż chcę skoncentrować się głównie na parach, które nigdy wcześniej nie tańczyły. Powyższe tańce i ich technika są na tyle specyficzne, iż nie są polecane osobom początkującym, chcącym naturalnie zabłysnąć w dniu swojego ślubu.

 

3. Nauka tańca

 

Jeżeli termin ślubu przypada nie wcześniej jak za 3 – 4 miesiące proponuję Kurs tańca dla nowożeńców. Program takiego kursu zawiera naukę podstawowych kroków do walca angielskiego, wiedeńskiego oraz tańców użytkowych.

Jeżeli natomiast do ślubu pozostało niewiele czasu, proponuję lekcje indywidualne. Ta forma nauki jest najbardziej efektywna, ponieważ nauczyciel poświęca całą uwagę tylko Państwu.

Jaki strój na kurs i lekcje - przede wszystkim taki, w którym czujemy się swobodnie. Bardzo ważne jest wygodne obuwie. Gdy już opanujemy podstawowe kroki możemy przychodzić na zajęcia w stroju, który jest zbliżony do tego, w jakim będziemy na ślubie, ale nie jest to konieczne (partner: spodnie i buty wizytowe, koszula z długim rękawem, partnerka: spódnica, najlepiej suknia, buty na obcasie). Będziemy wówczas lepiej odczuwać nasz taniec i unikniemy przykrych niespodzianek podczas pierwszego tańca Państwo w postaci... upadku.

 

4. Prosty układ czy rozbudowana choreografia?

 

Parom, które nie uczestniczyły w kursie tańca proponuję prosty uniwersalny układ, który można zatańczyć do każdego utworu, oczywiście w ramach rytmu wybranego wcześniej tańca.

Natomiast w przypadku par, które ukończyły już kurs tańca i ich predyspozycje ruchowe są rozwinięte co najmniej na poziomie podstawowym, można pokusić się o specjalną choreografię przygotowaną do wybranego utworu.

 

 

5. Garść uwag praktycznych

 

Pamiętajmy o tym aby sprawdzić parkiet czy też podłoże, na którym będziemy tańczyć w dniu ślubu. Warto zabrać jednego dnia nasze ślubne buty i przetańczyć układ. Dzięki temu będziemy mieć pewność, czy podłoże nie jest zbyt śliskie.

 

Jeżeli odczuwamy stres przed publicznym występem warto przed ślubem zatańczyć dla wąskiej grupki znajomych, którzy nie będą na naszym weselu aby oswoić się z publicznością. Zdarza się bowiem, że stres "zżera" pary i trud włożony w naukę tańca idzie na darmo.

 

Warto także pamiętać o wcześniejszym przygotowaniu muzyki do naszego pokazu. Jeżeli para tańczy do własnego utworu odtwarzanego ze sprzętu nie powinno być raczej problemu. Problem może pojawić się wówczas, gdy gra nam weselna orkiestra. Niestety zdarza się, że muzycy często mylą walca angielskiego z walcem wiedeńskim i mozolne przygotowania często idą na darmo. Osobiście doradzam, aby orkiestra dostarczyła na dyskietce lub płycie utwór do pierwszego tańca i wówczas rzeczywiście można ocenić w jakim tempie jest on grany.

 

Nasz pierwszy taniec musi być oczywiście zapowiedziany, a goście weselni powinni zgromadzić się wokół parkietu, zachowując oczywiście odpowiednią przestrzeń do tańca dla młodej pary. Tańczenie do tzw. kotleta, kiedy para tańczy na oczach siedzących i rozmawiających (a co gorsza... jedzących!) przy stole gości nie jest dla pary zbyt miła. Natomiast zgromadzenie gości wokół miejsca do tańczenia pozwala uczynić pokaz bardziej emocjonującym i godnym tego najważniejszego dnia.

 

Zatem powodzenia!